Posty

Wyświetlanie postów z 2018

Purina Cat Chow... Ale dlaczego nie Purina Cat MEOW?!

Obraz
Cześć człowieki i kitki. Cóż, życie toczy się dalej, odkąd nie ma Chudego w domu jest inaczej. Spokojniej... Mama powiesiła na ścianie zdjęcia Chudego, Gówna i jakiegoś królika?! Taki z uszami dużymi!! Czarny i Pusia go znali, w sumie ją bo to ona była. No nieważne, ja jej nie poznałam i  tyle. Ich zdjęcia wiszą na ścianie i ilekroć patrzę na Chudego to mam dreszcze... Ale tak jak mówiłam, jest spokój, harmonia i cisza... No względna bo kundel z dołu tak szczeka całymi dniami, że mama już szału dostaje. O nas nie mówiąc! Ani się przespać, ani upolować muchy, ani się poopalać, bo ciągle tamta się drze. Psy są jednak głupie... i śmierdzą!! I srają na podłogę!! Nam NIGDY się to nie zdarzyło, a Rudy (Tuto) już kilka razy zostawił prezent na podłodze. Niewychowany śmierdziel!! Drabina w domu szybko się przesunęła i z drugiego miejsca (po Chudym) spadłam na chyba ostatnie... No dobra, może i BYŁAM na dole, ALE NIE OSTATNIA!!! Teraz domem rządzi Czarny i Bono. Czasem się z nimi bawię, a...

13 kwietnia - to już miesiąc bez niego... :(

Obraz
Cóż mogę wam powiedzieć. Miesiąc temu odszedł od nas Chudy...  Człowieki do dzisiaj po nim płaczą. Ja tam sama nie wiem. Niby fajnie, że go nie ma bo w końcu mogę spać bez stresu, kuwetkować ile i kiedy chcę, jeść, pić, opalać się na balkonie. Ale też mi go brakuje chyba... Czarny i Bono teraz mnie trochę ganiają, a moja mama jest tylko moja. Ale jest jakaś inna od tamtej pory. Nieobecna?  Nie było ich w domu jak to się stało. W sumie ja nie zauważyłam jak to się stało. Albo byłam w szoku. Bono do dzisiaj budzi się z krzykiem, chyba ma koszmary (mama to samo) Wtedy siedział pod łóżkiem. Długo... Z mamą która próbowała Go ratować. Ja wiedziałam, że już po nim... Wszyscy wiedzieliśmy. Ale mama walczyła... Widziałam że do niego coś mówi, płacze, chyba go reanimowała. Było mi przykro, że płacze. Nie lubię kiedy człowieki są smutne bo wtedy mniej mnie kochają. teraz mama jest ciągle smutna, jakby umarła razem z Chudym. Chyba go kochała... bardzo... Nie tuli mnie tyle co kiedyś...