Kocia antykoncepcja, czyli ZA DUŻO NAS NA TYM ŚWIECIE
Kolejny dzień w mojej popieprzonej rodzince. Znowu Chudy ma jakiś problem i ciągle mi dokucza. Wczoraj ugryzł mnie w ogon, jak leżałam na mamie!! Rozumiecie??!! Ja sobie grzecznie leżałam a on najpierw mnie wąchał a potem mnie UGRYZŁ!! Dobrze, że mama była obok bo bym mu poszatkowała paszczaka. Mimo tego, że to oczywiście jego wina, mama ostatnio odkryła teorię, że moje zachowanie (phi, przecież jestem najlepszym kotem ever!!) może być spowodowane zbyt późną sterylizacją. Tak, na pewno wiecie, że nie mogę mieć kocich dzieci ale wcale ich nie chcę. W ogóle nie wiem jak można mieć dzieci!! Dobrze, że nie mogę ich mieć. Wracając... mama mówi, że dokładnie nie wie kiedy mnie sterylizowano - poprzedni właściciele nie znali się na życiu i chyba mnie skrzywdzili. Mało pamiętam, wyparłam to ze świadomości ale ponoć bywało różnie i różnie też było z zabiegiem - moje hormony mogą być popsute i dlatego jestem ciągle wściekła. To by wyjaśniało mój stan, który mnie już denerwuje i męczy. Ma...