Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Kocia antykoncepcja, czyli ZA DUŻO NAS NA TYM ŚWIECIE

Obraz
Kolejny dzień w mojej popieprzonej rodzince. Znowu Chudy ma jakiś problem i ciągle mi dokucza. Wczoraj ugryzł mnie w ogon, jak leżałam na mamie!! Rozumiecie??!! Ja sobie grzecznie leżałam a on najpierw mnie wąchał a potem mnie UGRYZŁ!! Dobrze, że mama była obok bo bym mu poszatkowała paszczaka.  Mimo tego, że to oczywiście jego wina, mama ostatnio odkryła teorię, że moje zachowanie (phi, przecież jestem najlepszym kotem ever!!) może być spowodowane zbyt późną sterylizacją. Tak, na pewno wiecie, że nie mogę mieć kocich dzieci ale wcale ich nie chcę. W ogóle nie wiem jak można mieć dzieci!! Dobrze, że nie mogę ich mieć. Wracając... mama mówi, że dokładnie nie wie kiedy mnie sterylizowano - poprzedni właściciele nie znali się na życiu i chyba mnie skrzywdzili. Mało pamiętam, wyparłam to ze świadomości ale ponoć bywało różnie i różnie też było z zabiegiem - moje hormony mogą być popsute i dlatego jestem ciągle wściekła. To by wyjaśniało mój stan, który mnie już denerwuje i męczy. Ma...

Kotik na balkonie

Obraz
Przyszła ta podobno wiosna, mimo ciągłego deszczu było kilka słonecznych dni. Zatem pora na co? Na balkonikowanie!! Balkonikowanie nie może obyć się bez wylegiwania się, wygrzewania, opalania i łapania wszystkiego co przyleci na balkon - mucha, piórko, krzak - cokolwiek :) Przy okazji tego jakże ważnego święta kotów przypominam Wam - liczę na to, że jednak jesteście odpowiedzialni i o tym wiecie - ZABEZPIECZCIE SWÓJ BALKON / TARAS. Codziennie widzę ogłoszenia o zaginionych kotach, codziennie słyszę i czytam o kolejnym nieszczęśniku, który zginął pod kołami, został otruty, zagryziony albo ch... wie co jeszcze. Mierzi mnie to, bo wiem, że to w większości Wasza wina!! Nie jest już tak jak było kilkadziesiąt lat temu - ulice z kostki, konne powozy, samochód jeden na osiedle. W dzisiejszych czasach istnieje tak wiele zagrożeń dla nas, biednych małych istotek, które tak sprytnie udomowiliście i "oddziczyliście", że nie jesteście w stanie sobie tego nawet wyobrazić. Może podam k...

Trochę o Dużej

Obraz
Tak jak obiecałam - opowiem Wam o Dużej - o jej przemianie. Nie wiem jak to się stało - była sobie taka w miarę niegroźna, pod pantoflem i nagle BUM!! Trzęsie całą chatą!! Duża przyszła do nas pod koniec 2014 roku, razem z Chudym. To już 3 lata się z nimi męczę!!! Aż 3 lata potrzebowała, żeby w końcu (niestety) ogarnąć swoje życie i nie dać sobą pomiatać. Ja osobiście żałuję, nigdy się z nią nie lubiłam, w ogóle nie przepadam za swoją płcią, tylko faceci są w miarę, chociaż toleruję tylko Czarnego. Chudy i Bono to inna bajka. Noooo Bono przynajmniej jak Chudy mnie atakował biegł i atakował Dużą żeby się odegrać :) Pochodzenie (takie dokładne) Dużej i Chudego nie jest znane. Człowieki twierdzą, że ich poprzedni właściciele nie byli szczerzy i mocno nakłamali żeby się ich pozbyć. Ponoć w starym domu w ogóle nie wychodzili spod kanapy jak ktoś odwiedzał ich człowieków. U nas Chudy po tygodniu spędzonym między kaloryferem a łóżkiem zaczął badać teren i człowieków, którzy nas odwiedzali...

Po co nam ten szpetny drapak?

Obraz
No właśnie - po co? Dobry i STABILNY drapak jest zazwyczaj drogi i dla niektórych zbyt duży. Prawda jest taka, że drapaki są różne - wielkości i cena też są do ogarnięcia człowieki!! Kolejną prawdą (mówi się tak? Jeśli nie to już się mówi!) jest to, że często narzekacie na nas - bo mój kot podrapał mi NOWĄ KANAPĘ!! Obdrapał drzwi (??!!) ścianę, framugi, fotel, nawet dywan zjadł i poszatkował!! No jak tak można!! Oddam go, no kurna oddam bo to szatan wcielony!! Ja na niego krzyczę, ganiam, biję (!!!!!!!!!) a on nadal nic nie kuma!! (kumają żaby hello.... - tak wiem, władam nowoczesną mową człowieków - uczę się jej każdego dnia). W najgorszym wypadku - prócz oddania cholera wie gdzie zabierają nas na wyrywanie pazurów - czyli największą zbrodnię jaką można na nas popełnić!! Myślą, że wet nam tylko "obetnie" pazurki tak na dobre, ale mam nadzieję, że chociaż wy wiecie, że to nie OBCINANIE a POZBAWIANIE NAS KOŃCÓWEK PALCÓW!! Owszem pazura nie ma i nigdy nie będzie ale nie będzie ...

Zmiany zmiany do porzygu zmiany :P

Obraz
Bez niepotrzebnego wstępu - postanowiłam, że czas na zmiany!! Mimo tego, że pogoda za oknem jest... taka sobie to jednak często widzę słoneczko :) Już kilka razy wylegiwałam się na balkoniku. Nawet nawrzucałam Królowej nocy (kot sąsiada pijusa - tak samo głupi jak i on. Ale czego się spodziewać - jaki właściciel taki kot :) ) Ma szczęście, że jest siatka na balkonie!! Moje człowieku ostatnio trochę chorują, dużo ich wspieramy, dużo się tulimy, Czarny co noc pełni wartę u mamy M. Potrzebują naszego wsparcia. Znowu będą zmieniać pracę, bo ta je wykończyła (nas też), ale ogólnie u nich też szykują się duże zmiany. Takie straszne nawet, trochę się boję. Nie, nie chcą nas oddać - to najważniejsze. Gdziekolwiek ale z nimi - tyle powiem :) Mimo zdrowia trzymają się dobrze i też wprowadzają zmiany - postanowiłam, że nie pozostanę w tyle :) Ponieważ mama M bardzo chce nas poznać (tak psychicznie, wtopiła się w nasze stadko, w sumie podoba mi się to bo często rozumiemy się bez słów) i dużo c...