Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

Świat oczami kota

Obraz
Jesteśmy po świętach i dużo naszych mam i tatków, tych człowiekowych kupiło nam pod choinkę różne zabawki, legowiska i inne śmieci. Otóż człowieki... W moim stadzie tylko Pusia i chudy śpią w legowiskach dla kotów. Czasem Czarny, ja NIGDY!! Nienawidzę tych śmierdzących i ugniecionych legowisk. Swojego czasu terroryzowałam mamę i sikałam na każde, które przyniosła do domu, ale źle to się dla mnie kończyło... Potem nie miał kto mi umyć łepka, bo nie lubię kiedy inny kot mnie liże i dotyka. Tak więc lepiej unikać niż sikać i potem wylizywać pyszczek. Moja mama lubi robić nam dziwne zdjęcia, więc mogę się pochwalić jak MY LUBIMY SPAĆ!! I gdzie! To tylko kilka propozycji, bo każdy z nas zależnie od nastroju i pogody lubi inne miejsca. Zaczynamy! 1. Pudełko kartonowe (nieważne, małe czy duże) Karton to najlepszy przyjaciel kota. Ja akurat za nimi nie przepadam, bo źle mi się kojarzą (też je zaznaczałam swoim zapachem) :) ale inni z mojego stada szaleją jak widzą kawałek kartonu. Można ...

Moja głupia rodzina

Obraz
Czas na przedstawienie tych, z którymi mieszkam. Którymi chciałam rządzić, ale niezbyt mi się to ostatnio udaje :( Mam nadzieję, że sprawiedliwość nadejdzie i znów to będzie MÓJ DOM!! To jest FRANEK On był w moim nowym domu pierwszy. Ponoć trafił tu jak był malutki, prosto ze stogu siana. Słyszałam też, że miał tasiemca i robaki. Biedny :( Ja nie pamiętam żebym miała robaki. Ciekawe jakie to uczucie, czy je czujesz w sobie, czy cię boli. Hmm... Franek jest dość dziwny. Ma dziwne fetysze. Ale jak mówią człowieki jest Panem Domu. To on mnie przywitał jako pierwszy. I od razu był moim poddanym, pokładał się na ziemi, dawał znać, żebym się nie bała, że jest pokojowo nastawiony. Bardzo mi pomógł. Wprowadził mnie do stada, często stawał w mojej obronie. Czasem dałam mu w pysk, bo mnie zdenerwował, ale już tak mam. Jak mnie ktoś wkurzy tracę nad sobą panowanie i po prostu muszę w coś (kogoś) przywalić.  Ogólnie go lubię i rzadko na niego krzyczę, bo jest miły...