Świat oczami kota

Jesteśmy po świętach i dużo naszych mam i tatków, tych człowiekowych kupiło nam pod choinkę różne zabawki, legowiska i inne śmieci. Otóż człowieki... W moim stadzie tylko Pusia i chudy śpią w legowiskach dla kotów. Czasem Czarny, ja NIGDY!! Nienawidzę tych śmierdzących i ugniecionych legowisk. Swojego czasu terroryzowałam mamę i sikałam na każde, które przyniosła do domu, ale źle to się dla mnie kończyło... Potem nie miał kto mi umyć łepka, bo nie lubię kiedy inny kot mnie liże i dotyka. Tak więc lepiej unikać niż sikać i potem wylizywać pyszczek.
Moja mama lubi robić nam dziwne zdjęcia, więc mogę się pochwalić jak MY LUBIMY SPAĆ!! I gdzie!
To tylko kilka propozycji, bo każdy z nas zależnie od nastroju i pogody lubi inne miejsca. Zaczynamy!

1. Pudełko kartonowe (nieważne, małe czy duże)
Karton to najlepszy przyjaciel kota. Ja akurat za nimi nie przepadam, bo źle mi się kojarzą (też je zaznaczałam swoim zapachem) :) ale inni z mojego stada szaleją jak widzą kawałek kartonu. Można z nim robić wiele rzeczy - spać, ganiać się (jeśli jest dostatecznie duże) - również z samym sobą, wskakiwać i wyskakiwać bez powodu.



No i JEŚĆ!! Czarny uwielbia jeść karton. Nie wiem jak tak można, przecież to niedobre i suche, ale on jest amatorem papieru. Może nie zjeść kolacji, byle żeby był karton do pogryzienia.





Ponieważ mama nas kocha (przynajmniej tak mówi) dowala nam czasem jakieś koce, żeby niby wygodniej było. Ale mnie tam obojętne czy to poduszka, koc, kolana czy podłoga. Usnę wszędzie :)




2. Miski, kosze na śmieci, koszyki. 







Pusia jest mistrzem spania w dziwnych miejscach. Moich zdjęć prawie nie ma, bo ja jestem dostojnym kotem, a nie jak ona - brudek z ulicy, które śpi nawet na brudnym praniu...
Jednak nawet takie miejsca (miski i koszyki, przecież nie brudne pranie!!) są doskonałe do spania. Trochę ciasno i niewygodnie, ale jednak tylko dla nas.


3. Torebki wszelkie.





Wreszcie trochę mnie!! Ciepło, wygodnie i przytulnie, ale jak ktoś inny zajmie moje uklepane spanko już nie jest fajnie i szukam dalej...


4. Dziwne miejsca

 To akurat mój przyszywany brat z innego miasta. Ale on ponoć lubi spać w pralce. A raczej lubił jak był mały, bo teraz się nie mieści :)


 Za czasów panowania królików... W zasadzie wtedy był tylko jeden, ponoć miły i niegroźny, ale potem pojawił się drugi. Całe szczęście wtedy mnie nie było i go nie poznałam. Ponoć był postrachem kotów. Mama się go szybko pozbyła i przyszłam ja! :)



Wanna i umywalka to ulubione miejsca Pusi do spania. A wanna po kąpieli... Nie pozwala się zbliżyć, od razu wskakuje i śpi w ciepłej wannie. Nawet nie mogę zajrzeć :( 






No i pralka ustawiona na gotowanie - to prawie jak wanna, tylko cały czas ciepła!!







Jak zwykle Pusia mistrz zdjęć. Jestem zazdrosna :( Mnie tak chętnie nie robią zdjęć!! A przecież jestem taka ładna... Co prawda po tych lekach nie mam siły nawet się porządnie umyć, ale i tak jestem najładniejsza!! 


5. Legowiska




Pusia lubi kosz, Chudy i Czarny normalne legowiska. Bono rzadko się dopcha. Ja nie lubię. Duża sypia albo na monitorze, albo na ziemi (I TAM POWINNA ZOSTAĆ!!) albo na workach z materiałami. Jak dla mnie może spać nawet na balkonie, byle z dala ode mnie... Ostatnio znowu się pokłóciłyśmy i mnie pobiła! Mama nie zdążyła mnie uratować i oberwałam... Przecięła mi nos i prawie wydłubała oko!! Nienawidzę jej!! Dlaczego mama tego nie rozumie, że jej tu nie chcę!! :(


6. Ostatnie i najważniejsze - ŁÓŻKO MAMY!!

Można spać na fotelu...

Na kocyku na lodówce... z kimś u boku :(

Nawet na łóżku kiedy nie ma tam nikogo...



Ale i tak NAJLEPSZE MIEJSCE DO SPANIA to ŁÓŻKO człowieków!! Najlepiej kiedy oni w nim śpią, wtedy jest ciepło i bezpiecznie. Czasem nawet można się przytulić. Jednak nie każdy lubi i nie każdy może spać obok mamy. Ja mogę i lubię to wykorzystywać! :)


A mówiłam to ja - Sisi vel Menhit - kot.

Komentarze